Strony internetowe
Najpierw ustalamy, co klient ma zrobić na stronie
W gabinecie chodzi zwykle o telefon albo rezerwację, w warsztacie o zapytanie z opisem usterki. Od tego zależy, co ląduje na górze strony, gdzie stoi przycisk kontaktu i ile podstron naprawdę trzeba.
Pod wyszukiwarkę układamy stronę już przy budowie: nagłówki, adresy podstron, dane strukturalne, szybkość ładowania. Na własnej stronie robimy dokładnie to samo, więc widzimy na bieżąco, co działa.
Wizytówka albo strona z ofertą
Na start często wystarczy jedna dobrze ułożona strona z usługami i cenami. Kiedy oferta rośnie, dokładamy podstrony pod konkretne usługi, bo to one najczęściej łapią ruch z Google.
Landing page pod kampanię
Jedna strona z jednym celem, na przykład zapisem na warsztaty albo zapytaniem o konkretną usługę. Przydaje się, kiedy puszczasz reklamę i chcesz wiedzieć, ile osób z niej faktycznie napisało.
Treści zmieniasz sam
Nowy cennik albo godziny otwarcia podmienisz w panelu. Jeśli strona zmienia się raz na kilka miesięcy, czasem taniej wychodzi zrobić ją bez panelu i nanosić poprawki na prośbę. Powiemy, co się bardziej opłaca.
Najpierw telefon
Klienci lokalnej firmy wchodzą na stronę głównie z telefonu, często tylko po numer albo adres. Dlatego wszystko sprawdzamy najpierw na małym ekranie, razem z obsługą z klawiatury i czytnikiem ekranu.
Sprzedaż na stronie
Jeśli sprzedajesz kilkanaście albo kilkadziesiąt rzeczy, na przykład vouchery albo własne wyroby, koszyk i płatność online dokładamy do zwykłej strony. Klient płaci BLIK-iem albo kartą, a zamówienie trafia do Ciebie mailem. Przy takiej skali to zwykle tańsze w utrzymaniu niż osobny sklep.
Technologie
Jak budujemy
- Silnik
- Astro, Next.js albo WordPress
- Style
- Tailwind CSS
- Edycja treści
- Panel CMS albo pliki Markdown
- Wydajność
- Core Web Vitals sprawdzane przed startem
- Języki
- PL, EN i kolejne, z poprawnym hreflang
- Hosting
- Własna infrastruktura, Wrocław
Proces
Jak powstaje strona
- 1
Treści i układ
Ustalamy listę podstron i to, skąd wezmą się teksty i zdjęcia. Brak tekstów to najczęstszy powód opóźnień, więc zaczynamy właśnie od nich.
- 2
Wersja testowa
Stronę oglądasz pod roboczym adresem, na telefonie i na komputerze, zanim zobaczy ją ktokolwiek inny. Poprawiamy, aż zgadza się z tym, co ustaliliśmy.
- 3
Start
Podpinamy domenę i zgłaszamy stronę do Google. Na koniec wysyłamy próbną wiadomość z formularza, żeby sprawdzić, czy dociera tam, gdzie powinna.


